Mistrzostwa świata w sprincie kajakowym wracają do Polski, a dokładniej na tor Malta w Poznaniu po 16 latach. Przez ten czas w polskim kajakarstwie sporo się zmieniło zarówno pod względem sportowym, jak i organizacyjnym. Nic więc dziwnego, że Międzynarodowa Federacja Kajakowa ICF to właśnie Polsce przyznała prawo organizacji tegorocznych mistrzostw świata, które będą jedną z największych imprez w naszym kraju.
Budowa tak wielkiej imprezy nie jest łatwym zadaniem, dlatego już od wielu miesięcy przedstawiciele Polskiego Związku Kajakowego oraz Wielkopolskiego Związku Kajakowego przy współpracy z innymi podmiotami szykują się do zawodów. Do mistrzostw świata pozostało dokładnie 50 dni i choć jest to już ostatnia prosta, to wciąż pozostało dużo pracy.
– Coraz bardziej czujemy dreszczyk emocji. Dni mijają bardzo szybko, czasu jest coraz mniej, a pracy wciąż przybywa. Czasami można odnieść wrażenie, że doba powinna mieć więcej niż 24 godziny, ale wszyscy działamy na pełnych obrotach i wszystkie ręce są na pokładzie – zapewnia Agata Dziamska z Wielkopolskiego Związku Kajakowego, jedna z głównych organizatorek zawodów.
Obecnie komitet skupia się między innymi na składaniu zamówień z ofert, które w ostatnich miesiącach napłynęły do organizatorów. – Dotyczą one między innymi ubiorów dla uczestników, obsługi wydarzenia, sędziów oraz wielu innych elementów organizacyjnych. Rozpoczęliśmy także proces zamawiania brandingu całego toru. Musimy spełnić wytyczne Ministerstwa Sportu, Międzynarodowej Federacji Kajakowej oraz Miasta Poznania. Każdy projekt wymaga akceptacji odpowiednich instytucji, więc pracy jest naprawdę dużo. Na szczęście współpraca ze wszystkimi partnerami przebiega bardzo dobrze i jestem spokojna, że zdążymy ze wszystkim na czas – zapewnia Dziamska.
Organizatorzy nie pomijają także bardzo istotnej kwestii bezpieczeństwa. Dlatego nie brakuje również spotkań ze służbami mundurowymi, które będą sprawować pieczę nad tym, by mistrzostwa świata przebiegały bez przeszkód. – To niezwykle ważny obszar, bo chcemy zapewnić pełne bezpieczeństwo zarówno zawodnikom, jak i kibicom – mówi Dziamska. – Coraz większy ruch widać również w systemie zakwaterowania i wyżywienia. Reprezentacje finalizują swoje składy, pojawiają się zmiany w liczebności ekip i drobne roszady dotyczące hoteli. Nasz zespół na bieżąco nad tym pracuje, aby wszystko było dopięte i żeby uczestników nie spotkały żadne niespodzianki po przyjeździe do Poznania. Cieszy nas również to, że coraz więcej państw potwierdza swój udział. Obecnie zgłoszonych jest już ponad 60 reprezentacji, co zapowiada bardzo mocną i międzynarodową rywalizację.
Przypomnijmy, że w Poznaniu obok emocji sportowych kibice będą mogli liczyć również na zabawę w strefie kibica, która będzie jednocześnie świetną promocją kajakarstwa. Tuż obok toru każdy będzie miał okazję spróbować swoich sił w różnego rodzaju kajakach, a nawet parakajakach. Z kolei w strefie militariów przygotowanej przez Centralny Wojskowy Zespół Sportowy będzie można zobaczyć żołnierski osprzęt czy posmakować tradycyjnej wojskowej grochówki. Z kolei na otwarcie MŚ zagra Dawid Kwiatkowski. – Chcemy stworzyć taką przyjazną strefę dla kajaków, by każdy mógł pokochać ten sport, ale przy okazji też doskonale się bawić. Aby pokazać skalę, jak bardzo przyłożyliśmy się do organizacji tej strefy, zdradzę, że pracuje nad nią oddzielny zespół – mówi Jolanta Rzepka, sekretarz generalna Polskiego Związku Kajakowego.
Co ciekawe, organizatorzy szykują jeszcze kolejną niespodziankę na otwarcie i zamknięcie mistrzostw, również związaną z wojskiem. Na razie nie chcą zdradzać szczegółów, ale… – Być może coś spadnie nam z nieba? – uśmiecha się Dziamska.
Kibice wciąż mogą kupować bilety za pośrednictwem strony Biletomat.pl, a warto się spieszyć, bowiem wielu fanów z całego świata cały czas nabywa swoje wejściówki. – Liczymy, że w najbliższych tygodniach tempo jeszcze wzrośnie, ponieważ kibice i kluby sportowe zaczynają planować swoje wyjazdy do Poznania i coraz częściej kontaktują się z nami w tej sprawie – zaznacza Dziamska.
Nie możemy zapominać również o głównych bohaterach mistrzostw, czyli samych zawodniczkach i zawodnikach. A warto przypomnieć, że reprezentacja Polski będzie wyjątkowo silna i planuje zdobyć cały worek medali. – Z dużą satysfakcją obserwowaliśmy występ naszych juniorów w Halifaxie, gdzie zaprezentowali się bardzo dobrze. Teraz czekamy na kolejne starty w Pucharze Świata, który będzie ostatnim sprawdzianem przed mistrzostwami świata. Wierzę, że nasi zawodnicy dadzą z siebie wszystko i na mistrzostwa w Poznaniu przyjadą w najwyższej formie – kończy Dziamska.